Przed pieczeniem gotuje bataty (ze skórka) przekrojone wzdłuż w lekko osolonej wodzie do momentu aż będę mogła wbić w nie widelec, ale nie do zupełnej miękkości. Mają być półtwarde. Ten etap można pominąć i można od razu wrzucić je do piekarnika. Jak mam czas to je najpierw gotuję, przez to że są krócej w piekarniku nie są bardzo „pomarszczone” i łatwiej się je kroi :P Po gotowaniu odcedzam je , kroję na mniejsze kawałki, kładę na blaszce na papierze do pieczenia. Posypuję tymiankiem, majerankiem, płatkami chili (opcjonalnie), imbirem, świeżo zmielonym pieprzem i kminem rzymskim oraz skrapiam odrobina oliwą. Wkładam do pieca na ok 20 min, temp. 150 st C i gotowe Emotikon smile