Czyli trochę o naturalnej słodyczy oraz o tym dlaczego NIE JEŚĆ ICH WIECZOREM

Nareszcie rozpoczął się sezon na świeże owoce. Koniec z mrożonkami i importowanymi bananami. Te niech poczekają do jesieni albo chociaż ograniczmy je do minimum. Póki mamy świeże i krajowe korzystajmy z owoców sezonowych. Zawierają one antyoksydanty, minerały, błonnik oraz prawie wszystkie witaminy. Wyjątkiem są witamina B12 oraz witamina D. Pierwsza występuje w wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego (weganie pamiętajcie o suplementacji), drugą dostarczają nam m.in. promienie słoneczne, których ostatnio mamy całkiem sporo :)

Oprócz korzyści zdrowotnych, większość owoców jest po prostu SŁODKA :3 Dzięki nim możemy zaspokoić naszą chęć na coś słodkiego i łatwiej nam zapomnieć o słodyczach. Do tego są w większości niskokaloryczne, więc spokojnie możemy ich zjeść więcej niż np czekolady. Ale pamiętajmy o jednym. Są one źródłem fruktozy, którą zaliczamy do cukrów prostych, a te powinny stanowić ok. 10% naszego dziennego odżywania.

Bezpieczna ilość owoców to 2 porcje w ciągu dnia i najlepiej zjadać je przed południem. Dlaczego? Czas na odrobinę teorii ;) Zbyt duża ilość fruktozy może być główną przyczyną tego, że nie możemy pozbyć się tkanki tłuszczowej. Fruktoza bowiem może być „przerobiona” tylko wątrobie (dla przykładu glukoza trafia także do mięśni), a jeśli glikogen wątrobowy jest full, to wtedy fruktoza odpowiedzialna jest za tworzenie się dodatkowego tłuszczyku. Nasze organizmy są mądrzejsze niż nam się wydaję i uzupełniają glikogen praktycznie non-stop. Wyjątkiem jest tylko czas po przebudzeniu lub długim wysiłku aerobowym – i to właśnie wtedy najlepiej zjeść owoce :) Są oczywiście wyjątki, np. w przypadku osób prowadzących bardzo aktywny tryb życia i dużo trenujących, im nie powinien zaszkodzić banan po godz. 16:00.

Dla porządku podaję owoce, które tej fruktozy zawierają najwięcej. A dużo to ile? Powyżej 4 gram fruktozy w porcji to już jest sporo. Są to jabłka, banany, winogrona, melony, arbuz, ananas, pomarańcze, mango oraz wiśnie. Je najlepiej jeść do śniadania.
A do owoców o małej zawartości fruktozy zaliczamy truskawki, maliny i jeżyny, śliwki, brzoskwinie i morele, figi, grejpfruty, papaję oraz awokado i pomidory, które są owocami :)