Obżarstwu mówię zdecydowanie nie! Święta w tym roku są u mnie, więc na stole na pewno nie pojawią się same tłuste kiełbasy, jajka, pasztety :) Mam chytry i przebiegły plan przemycić trochę fit jedzenia, odchudzić co nieco na stole i jeść z umiarem, he he. Was też do tego zachęcam i odradzam robienie sobie przed- i poświątecznych głodówek. Dzięki nim wcale nie zjemy mniej czy nie schudniemy szybciej po świątecznym jedzeniu. Takie detoksy mogą narobić tylko więcej szkody niż pożytku. O czym zatem warto pamiętać?

★ zacznijmy od umiaru – znacznie lepszy niż tabletki na wątrobę czy wzdęcia ;) Pamietajmy, że wszystko to co pojawia się na świątecznym stole możemy zjeść przez 365 dni w roku, a nie tylko w święta

☆ jajka – tak, to idealne źródło białka, ale nie przesadzajmy z ich ilością


★ majonez – wiem, do jajek pasuje idealnie, ale można zamienić go na dressing chrzanowy czy pokusić się na zrobienie chudszej wersji majonezu z mleka sojowego czy białej fasoli. Nie wiem jak one smakują, ale mam zamiar się o tym przekonać za parę dni, będzie na stole obok tradycyjnego majo

☆ sałatka jarzynowa – tradycja, bez niej świąt nie ma! u mnie, na pewno pojawi się wersja z jogurtem (zamiast majonezu)

★ pasztety – zachęcam Was do tych warzywnych wersji, w tym roku na stole będzie królował pasztet z selera, zrobiony przez mamę :)))

☆ wędliny – będą, żeby goście nosami nie kręcili, ale wyłącznie te pieczone w domu

★ świąteczny obiadek – wybierzmy chude mięso lub ryby, bez sosów i raczej pieczone w piekarniku niż smażone. Do tego dużo warzyw, lekkich sałatek i zamiast tradycyjnych ziemniaków niech pojawi się np. kasza. Tutaj pole do popisu jest szerokie, zarówno jeśli chodzi o rodzaj, jak i sposób przyrządzenia, więc dogodzimy nawet najbardziej wybrednym gościom, a i żołądki też będą nam za to wdzięczne :)

☆ ciasta – no cóż…wszystkiego nie warto sobie odmawiać. Kawałek babki drożdżowej czy sernika nam nie zaszkodzi. Nie ma sensu zastępować go fit oreo czy fit rafaello (które wcale nie są takie fit, ich też za dużo zjeść nie można). Wystarczy pamiętać o umiarze, a kawałek ciasta w boczki nie pójdzie :)

★ i na koniec, nie siedźmy cały dzień za stołem! Jeśli nie mamy czasu na trening pójdźmy chociaż na spacer :)